Rozdział 5 .
Kiedy podałem posiłek do stołu.Usłyszałem dzwonek do drzwi.Za nimi ujżałem : Josha Devine (nasz perkusista) , Ed Sheeran , Justina Biebera z Selena Gomez i Olly'iego Murs'a. Szczerze bez nich nie byłoby tak fajnie .Musieliśmy się zgodzić żeby Selena przyszła z Jusem .Bo tak to niemógłby wogóle przyjść.
Ale dla przyjacieli się trza poświęcać . :D Ale szczegół.
-Heeej.-Ja
-Hejj.-Olly i Ed.
-Hejoo-Josh. (często tak mówił.)
-Cześć -Jus i Sel.
Chłopcy i dziewczyna dawali nam różne prezenty ale nie orientowałem sie co to .Poprostu dziękowaliśmy. -Eej słuchajcie ,jeżeli nas jest tak dużo to może wyjdziemy na podwórko tam dużo miejsca .-Zaproponował Niall.
-Tak!- Krzyknęli wszyscy.
-To zapraszam -Ja.
-Chłopaki mam pomysł .Może zrobimy grilla .-Zayn
-Wiesz to dobry pomysł ale wolałbym ognisko. -Olly.
-Tak .Więc ognisko.-Jus.
-Pytanie. ... A masz kiełbaski itp.?-Zayn
-No własnie w tym problem że nie.-Ja.
-To w czym problem pojedziemy.-Zaproponował Josh.
-Wszyscy?!-Ed.
-Noom.-Josh.
-To bedzie zamieszanie.-Harry.
-To kto pojedzie ?-Jus.
-Louis , Zayn ,Josh i Jus.-Niall.
-Jak chcecie.-Josh.
-Nie Justin zostanie ze mną a za to pojedzie Olly.-Niall to wykrzyczał tak głośno że dziewczyny , które topiły swe zacne stopy w basenie spojrzały się na nas robiąc minę w stylu "WTF?".
-Dobrze Niallerku jak sobie chcesz.-Justin wypowiadając te słowa obją Nialla.
-Jest !-Niall.
-Ach ten Niall.-Zayn.
-Liam!-Ja.
-Co ?!-Liam popijając colę zwrócił na mnie wzrok.
-To my jedziemy!-Ja
-OK.!!-Liam.
Ja , Zayn Josh i Olly wsiadliśmy do samochodu Olly'iego i ruszyliśmy w stronę Tesco.Kiedy już pod nim byliśmy czekała na nas jedna odziwo jedna fanka.Oczywiście każdy z nas sie podpisał na kartce małej dziewczynki. Josh i Olly też. W sklepie ja poszedłem do przedziału z mięsem.Josh poszedł do przedziału z napojami.Zayn wiadomo z czym .ALKOHOLEM.Olly z przekąskami np.chipsy , talarki itp.
kiedy miałem już wszystko gotowe w moim koszyku podeszłem do kasy.Tam był już Zayn.
-A tobie co ?-Ja
-Mi ?-Zayn-A co mi ma być ?
-No wiesz dużo tego wziąłeś .-ja
-bo dużo wypijemy.-Zayn
-Tssaa.-Ja -o patrz reszta brygady idzie.
Wszyscy zapłaciliśmy za zakupy i wyszliśmy ze sklepu.Samochodem dojechaliśmy do domu ,tam już czekała na nas reszta.Niall z Harrym ,Liamem i Justinem o czymś gadali.Dziewczyny jak zwykle plotkowały.
-Jestemy! (nie chodziło o jesteśmy tylko o jestemy nowoczesne słówko)
-Okk,- Danielle .
Wszyscy chłopcy poszli za willę.Tam mieliśmy rozpalać ognisko , ponieważ jest dużo miejsca i duża altana.Zniosłem kawałki drewna w miejsce wyznaczone przez Liama.On je wybrał bo on wie najlepiej.Ach ten nasz tatuś.Chłopcy zaczęłi rozpalać ogień.Niall zajał się nadziewaniem kiełbasek .Jak znajac Niallera to półtorej kiełbasy zjadł na zimno .Potem Josh musiał jechać po jeszcze dwie .Ale kupił więcej. Koło pięciu.
Zayn , Harry , Liam , Justin i Olly nakrywali do stołu kiedy ja i Ed przynosiliśmy potrzebne naczynia .
-Co robicie ?-Liam podszedł do dziewczyn , podczas gdy te się z czegoś śmiały.
-Co ?-Natalie.
-Może byście nam pomogły ?-Liam
-A co mamy robić ? -Selena.
-Np.Sałatkę itp.- Liam .
-Okay. -Natalie . Dziewczyny odeszły od stołu i poszły do kuchni.
*W kuchni*
-Dobra dziewczyny ja zrobie sałatke , ty Nat zrobisz herbatę i postawisz napoje.-Danielle
-A ja wyłożę ciastka.-Selena.
Sel i Nat zrobiły to co miały do zrobienia. Potem pomogły Dan robić sałatkę . z kurczakiem .PYCHA.Nat , Sel i Dan zaniosły "Pożywienie" do stołu na altankę.A Natalie postawiła picie do stołu.Dziewczyny coś tam jeszcze podawały ale nie zwracałem uwagi.
-Dobra wszystko juz gotowe. -Niall przetarł ręce .
***
____________________________________________
Sorrka że tak długo nic nie dodawałam , ale mam ograniczone
korzystanie z komputera . Do tego lekcje sprawdziany ,
uczenie się no in wiecie? Ale ... Proszę o komentowanie.
____
Olkaa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz