Imaginy o One Direction
7.05.2013
6.21.2013
NIE!
Mam baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dobry pomysł! Zrobimy tak:
JA założę osobnego bloga, a tego zostawię właścicielom (Olce i Kubie). Na MOIM blogu będzie Big Love i będzie lepiej. Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie mojego nowego bloga zadawajcie je na:
http://ask.fm/ZuzaMalyq
W moim następnym poście będzie link do bloga.
Zbliżają się wakacje więc będzie dużo czasu na pisanie, czytanie i PISANIE KOMENTARZY xD
To chyba tyle.
Big Love
1. przepraszam że aż tak długo nie dodawałam.
2.Chciałam żebyście się ugięli
3 Jeżeli rodzice mnie zaraz nie wygonią z kompa to dodam big love'a
4Na prawdę nie chciałam żeby tak wyszło :(
2.Chciałam żebyście się ugięli
3 Jeżeli rodzice mnie zaraz nie wygonią z kompa to dodam big love'a
4Na prawdę nie chciałam żeby tak wyszło :(
4.05.2013
Sorry że ostatnio nie dodałam Big love'a ale nie miałam czasu... chciałabym wam dać mojego aska :
http://ask.fm/ZuzaMalyq
Pytajcie o co chcecie, odpowiem na pewno!
http://ask.fm/ZuzaMalyq
Pytajcie o co chcecie, odpowiem na pewno!
3.31.2013
Wesołych Świąt.
Zajączka Pięknego,
Louis'a seksownego,
Harry'ego gołego,
Zayn'a zajebistego,
Liam'a słodkiego,
Niall'a kochanego.
Mokrego ubrania w dzień polewania,
rozkręconych króliczków.
Świąt Wesołuch i zdrowych.:**
______________
Rzyczą admin: Zuzka Tommo,
Olkaa i Kuba. :*
Louis'a seksownego,
Harry'ego gołego,
Zayn'a zajebistego,
Liam'a słodkiego,
Niall'a kochanego.
Mokrego ubrania w dzień polewania,
rozkręconych króliczków.
Świąt Wesołuch i zdrowych.:**
______________
Rzyczą admin: Zuzka Tommo,
Olkaa i Kuba. :*
One Direction jako kucharze # 1
-Louis podaj desery-Liam
-Zaraz robie tylko zjem marchewke-Louis
-Marchewke? Chyba zaraz nas wyleją!!-Niall
-Ja już wychodze-Harry
-Harry nie!-Zayn
-Dlaczego ?-Harry
-Ze względu na to że zadzwonie to Taylor i będzie ci świecić po oczach tą swoją dechą. - Louis
-Ok Ok - Harry > kliknij,aby zobaczyć sparaliżowanego Harr'ego. <
__________________________________
Tu Kubaa. To mój pierwszy post, prosze nie hejtujie go. Proszę także o wpisywanie komentarzy.
-Zaraz robie tylko zjem marchewke-Louis
-Marchewke? Chyba zaraz nas wyleją!!-Niall
-Ja już wychodze-Harry
-Harry nie!-Zayn
-Dlaczego ?-Harry
-Ze względu na to że zadzwonie to Taylor i będzie ci świecić po oczach tą swoją dechą. - Louis
-Ok Ok - Harry > kliknij,aby zobaczyć sparaliżowanego Harr'ego. <
__________________________________
Tu Kubaa. To mój pierwszy post, prosze nie hejtujie go. Proszę także o wpisywanie komentarzy.
Niech wam będzie - One Direction jako lekarze:
Harry:Dzień dobry, proszę się rozebrać.
Ktoś:Ale ja przyszłam po lekarstwo dla mojej babci...
Harry: Ale mnie to nie obchodzi! Proszę się rozebrać!
Niall: Rzadko komu to mówię, ale pan za dużo je!
Zayn:Ok już wiem co pani jest, proszę przyjść w kwietniu na kontrolę.
Ktoś: Ile płacę?
Zayn:Hmmm... to będą 3 lusterka.
Ktoś:O.o
Louis: Musi pani jeść duuużo marchewek.
Ktoś: Ale ja nie lubię marchewek...
Louis: GIŃ! GIŃ OFIARO LOSUUU!
Liam: Więc to dziś ma pan szczepienie?
Ktoś: Tak Proszę pana
Liam: Dobrze, uwaga wbijam igłę...
Ktoś: AŁŁŁŁŁŁĆ!
Liam: Ojej! Przepraszam pana! Ale ze mnie niezdara... W takim razie nic pan nie płaci...
_______________________________________
Podobało się? chciałabym, aby pod tym postem był przynajmniej jeden komentarz.~Zuza Tommo.
Harry:Dzień dobry, proszę się rozebrać.
Ktoś:Ale ja przyszłam po lekarstwo dla mojej babci...
Harry: Ale mnie to nie obchodzi! Proszę się rozebrać!
Niall: Rzadko komu to mówię, ale pan za dużo je!
Zayn:Ok już wiem co pani jest, proszę przyjść w kwietniu na kontrolę.
Ktoś: Ile płacę?
Zayn:Hmmm... to będą 3 lusterka.
Ktoś:O.o
Louis: Musi pani jeść duuużo marchewek.
Ktoś: Ale ja nie lubię marchewek...
Louis: GIŃ! GIŃ OFIARO LOSUUU!
Liam: Więc to dziś ma pan szczepienie?
Ktoś: Tak Proszę pana
Liam: Dobrze, uwaga wbijam igłę...
Ktoś: AŁŁŁŁŁŁĆ!
Liam: Ojej! Przepraszam pana! Ale ze mnie niezdara... W takim razie nic pan nie płaci...
_______________________________________
Podobało się? chciałabym, aby pod tym postem był przynajmniej jeden komentarz.~Zuza Tommo.
3.28.2013
Big love.
Big love.
Rozdział 1.
~Niall <3~
Byłaś zwykłą, przeciętną dziewczyną. Nie miałaś swojego ulubionego zespołu. Nie chodziłaś na żadne koncerty, imprezy, dyskoteki itd. Lubiłaś uczyć się, chodzić do szkoły, czytać książki... jednym słowem - byłaś kujonkom. Nie posiadałaś znajomych a tym bardziej przyjaciół. Marzyłaś żeby zostać nauczycielką lub dentystką. Twoi rodzice rozwiedli się, później umarła twoja mama, a ojciec popełnił samobójstwo. Ty też myślałaś żeby skoczyć z
mostu - już na nim stałaś i chciałaś skoczyć. Oderwałaś się od ziemi, skoczyłaś lecz złapałaś się barjerki. Obleciał cię strach. Nagle ktoś złapał cię za rękę i wciągnął jednym ruchem. Ne wiedziałaś kto to był.
-Jak masz na imię? - On.
-(T.I.). - Ty.
- Ja jestem ... Niall Horan. - Niall przedstawił się grzecznie, po czym spytał:
-Dlaczego chciałaś skoczyć?! - Niall.
-Bo... no bo... bo ja nie mam po co żyć... - Wybuchnęłaś płaczem. Niall cię przytulił. Nie spodziewałaś się tego, ale poczułaś się dziwnie bezpiecznie. Poszliście do parkui odnaleźliście jakąś wolną ławkę.
-Teraz spokojnie wytłumacz mi co się stało,-Niall
- Ale to długa historia...- Ty
-No to trudno... opowiadaj. - Niall
-Więc to było tak: Kiedy się urodziłam, moja mama, poświęcała mi więcej czasu niż mojemu ojcu (to jasne). Mój tata wychodził z domu coraz częściej, a wracał upity. Mama któregoś dnia zabrała mnie do babci i już tam zostałyśmy. Ojciec złożył pozwani o rozwód,a mama zgodziła się bez problemu.Po rozprawie każdy pojechał do swojego domu. Cztery dni po rozwodzie moja mama umarła. Tata tak to przeżył, że popełnił samobójstwo. Ja dorosłam bez rodziców i jestem jaka jestem. Nie miałam po co żyć więc chciałam skoczyć. - Ty.
- Ale to że nie ma się rodziców to nie jest powód żeby się zabijać... - Niall
-Więc po co mam żyć? - Ty
- Po to żeby znaleźć sobie zainteresowania,chłopaka później męża i mieć z nim dzieci i jak to się mówi: żyć długo i szczęśliwie- Niall
-...- Ty
- No mówie serio!-Niall
- No OK, OK...- Ty
Jego słowa przywróciły ci wiarę w siebie.
- To... może... ten... yyy... może się jutro spotkamy?- Niall
- OK. O której, i gdzie??- Ty
-Hmmm... Moze tu o 10.00? - Niall
-Spoko Ty
- To do jutra!-Niall
-Poczekaj! - ty
- Nom?- Niall
- MMoże pójdziemy do mnie?-Ty
-No... No dobra :D-Niall
Szliście i gadaliście z pół godziny.
-Jesteśmy- Ty
-OK.spory ten dom...-Niall
-Eeee... tam! Ale dziękuję. -Ty
Weszliście do domu.
- Dzień dobry. - Niall
-OOOOOOO... Dzień dobry. (T.I.) To twój nowy chłopak?-Babcia
wybuchnęliście razem śmechem.
- Tak!-wyrwał się Niall
-... To my może pódziemy na górę, do mojego pokoju.- Ty
- Dobrze. - babcia
Weszliście na górę do pokoju.
- Yyyy... Niall? Ty mówisz poważnie? przecież my się znamy dopie...-Nie dokończyłaś mówić bo Niall cię pocałował
-Jak dla mnie to znamy się wystarczająco długo.- Niall
-aha-Zaczerwieniłaś się trochę ale byłaś bardzo szczęśliwa.
-Idziemy do mnie? Zapoznam cię z chłopakami...-Niall
-Ok... ale z jakimi chłopakami?- Ty
-No... z chłopakami z 1D. -Niall
-Czekaj... to ty jesteś z 1D?! -Ty
- TAK! Witam spóźnioną, zająłem Ci miejsce XD- Niall
-Sorry nie zajarzyłam...- Ty
- No dobra. Wybaczam... To jak idziemy?- Niall
-Tak, tak tylko powiem babci- Ty
Zeszliście na dół.-Babciuuuuuuu... My idziemy do Nialla...-ty
- Dobra, tylko ja ne chcę zo stać prababcią- babcia powiedziała całkiem poważnym głosem
- Dobrze - Odparlście śmiejąc się.
Okazało się, że twój chłopak mieszka tylko do dalej.
-Jesteśmy. -Powiedział uradowany Niall.
-Fajny dom- Ty
-Dzienkujem XD- Niall
-Hejoo chłopaki! - krzyknął Niall
-Cześć! - odpowiedzieli razem.
-(T.I.)! poczekaj chwilkę na dworzu albo zamknij oczy ! -zdenerwowany Niall
-Ok poczekam na dworzu. - ty
Niall zamknął drzwi.
-Harry!!!- Niall
-Tak?- Harry
- Czy ktoś kiedyś cię nauczył kultury?!- Niall
-Nie...- Harry
-To widać... załóż bokserki!
- Dobrze. :D - Harry.
-(T.I.) Możesz już wejść.- Niall
-OK.-Ty
-HELLO BEJBE!!!- Harry
- Cześć? -Ty
-Jestem Harry, dla przyjaciół Hazza- Harry
-Spoko Harry -Ty
-EJJ!- Harry
-COO? -ty
-Mówiłem że dla przyjaciół Hazza...-HAZZA XD
-Dobra HAZZA :D- TY
- Nie startuj do niej pacanie, bo to moja dziewczyna!- Niall
- aaaaa...Trzeba było tak od razu ... :( - Harry
-Chłopaki! Nie kłócić się,bo sobie pójdę! - Ty
-OK, sorka... -Chłopaki razem.
___________________________________________________
No i jest :). Jak będą przynajmniej 3 komentarze to zrobię ,,One Direction jako lekarze". Chciałam jeszcze ogłosić, że będę pisała w piątki i soboty, ferie wakacje i jak się uda to i wświęta :D
~Zuza Tommo.
Rozdział 1.
~Niall <3~
Byłaś zwykłą, przeciętną dziewczyną. Nie miałaś swojego ulubionego zespołu. Nie chodziłaś na żadne koncerty, imprezy, dyskoteki itd. Lubiłaś uczyć się, chodzić do szkoły, czytać książki... jednym słowem - byłaś kujonkom. Nie posiadałaś znajomych a tym bardziej przyjaciół. Marzyłaś żeby zostać nauczycielką lub dentystką. Twoi rodzice rozwiedli się, później umarła twoja mama, a ojciec popełnił samobójstwo. Ty też myślałaś żeby skoczyć z
mostu - już na nim stałaś i chciałaś skoczyć. Oderwałaś się od ziemi, skoczyłaś lecz złapałaś się barjerki. Obleciał cię strach. Nagle ktoś złapał cię za rękę i wciągnął jednym ruchem. Ne wiedziałaś kto to był.
-Jak masz na imię? - On.
-(T.I.). - Ty.
- Ja jestem ... Niall Horan. - Niall przedstawił się grzecznie, po czym spytał:
-Dlaczego chciałaś skoczyć?! - Niall.
-Bo... no bo... bo ja nie mam po co żyć... - Wybuchnęłaś płaczem. Niall cię przytulił. Nie spodziewałaś się tego, ale poczułaś się dziwnie bezpiecznie. Poszliście do parkui odnaleźliście jakąś wolną ławkę.
-Teraz spokojnie wytłumacz mi co się stało,-Niall
- Ale to długa historia...- Ty
-No to trudno... opowiadaj. - Niall
-Więc to było tak: Kiedy się urodziłam, moja mama, poświęcała mi więcej czasu niż mojemu ojcu (to jasne). Mój tata wychodził z domu coraz częściej, a wracał upity. Mama któregoś dnia zabrała mnie do babci i już tam zostałyśmy. Ojciec złożył pozwani o rozwód,a mama zgodziła się bez problemu.Po rozprawie każdy pojechał do swojego domu. Cztery dni po rozwodzie moja mama umarła. Tata tak to przeżył, że popełnił samobójstwo. Ja dorosłam bez rodziców i jestem jaka jestem. Nie miałam po co żyć więc chciałam skoczyć. - Ty.
- Ale to że nie ma się rodziców to nie jest powód żeby się zabijać... - Niall
-Więc po co mam żyć? - Ty
- Po to żeby znaleźć sobie zainteresowania,chłopaka później męża i mieć z nim dzieci i jak to się mówi: żyć długo i szczęśliwie- Niall
-...- Ty
- No mówie serio!-Niall
- No OK, OK...- Ty
Jego słowa przywróciły ci wiarę w siebie.
- To... może... ten... yyy... może się jutro spotkamy?- Niall
- OK. O której, i gdzie??- Ty
-Hmmm... Moze tu o 10.00? - Niall
-Spoko Ty
- To do jutra!-Niall
-Poczekaj! - ty
- Nom?- Niall
- MMoże pójdziemy do mnie?-Ty
-No... No dobra :D-Niall
Szliście i gadaliście z pół godziny.
-Jesteśmy- Ty
-OK.spory ten dom...-Niall
-Eeee... tam! Ale dziękuję. -Ty
Weszliście do domu.
- Dzień dobry. - Niall
-OOOOOOO... Dzień dobry. (T.I.) To twój nowy chłopak?-Babcia
wybuchnęliście razem śmechem.
- Tak!-wyrwał się Niall
-... To my może pódziemy na górę, do mojego pokoju.- Ty
- Dobrze. - babcia
Weszliście na górę do pokoju.
- Yyyy... Niall? Ty mówisz poważnie? przecież my się znamy dopie...-Nie dokończyłaś mówić bo Niall cię pocałował
-Jak dla mnie to znamy się wystarczająco długo.- Niall
-aha-Zaczerwieniłaś się trochę ale byłaś bardzo szczęśliwa.
-Idziemy do mnie? Zapoznam cię z chłopakami...-Niall
-Ok... ale z jakimi chłopakami?- Ty
-No... z chłopakami z 1D. -Niall
-Czekaj... to ty jesteś z 1D?! -Ty
- TAK! Witam spóźnioną, zająłem Ci miejsce XD- Niall
-Sorry nie zajarzyłam...- Ty
- No dobra. Wybaczam... To jak idziemy?- Niall
-Tak, tak tylko powiem babci- Ty
Zeszliście na dół.-Babciuuuuuuu... My idziemy do Nialla...-ty
- Dobra, tylko ja ne chcę zo stać prababcią- babcia powiedziała całkiem poważnym głosem
- Dobrze - Odparlście śmiejąc się.
Okazało się, że twój chłopak mieszka tylko do dalej.
-Jesteśmy. -Powiedział uradowany Niall.
-Fajny dom- Ty
-Dzienkujem XD- Niall
-Hejoo chłopaki! - krzyknął Niall
-Cześć! - odpowiedzieli razem.
-(T.I.)! poczekaj chwilkę na dworzu albo zamknij oczy ! -zdenerwowany Niall
-Ok poczekam na dworzu. - ty
Niall zamknął drzwi.
-Harry!!!- Niall
-Tak?- Harry
- Czy ktoś kiedyś cię nauczył kultury?!- Niall
-Nie...- Harry
-To widać... załóż bokserki!
- Dobrze. :D - Harry.
-(T.I.) Możesz już wejść.- Niall
-OK.-Ty
-HELLO BEJBE!!!- Harry
- Cześć? -Ty
-Jestem Harry, dla przyjaciół Hazza- Harry
-Spoko Harry -Ty
-EJJ!- Harry
-COO? -ty
-Mówiłem że dla przyjaciół Hazza...-HAZZA XD
-Dobra HAZZA :D- TY
- Nie startuj do niej pacanie, bo to moja dziewczyna!- Niall
- aaaaa...Trzeba było tak od razu ... :( - Harry
-Chłopaki! Nie kłócić się,bo sobie pójdę! - Ty
-OK, sorka... -Chłopaki razem.
___________________________________________________
No i jest :). Jak będą przynajmniej 3 komentarze to zrobię ,,One Direction jako lekarze". Chciałam jeszcze ogłosić, że będę pisała w piątki i soboty, ferie wakacje i jak się uda to i wświęta :D
~Zuza Tommo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
